Yellowstone Epilog

Po kilku dniach spędzonych w Yellowstone w końcu przychodzi czas na powrót i podsumowanie tej części naszej wyprawy.

Bogactwo i dostępność zwierząt, oraz obserwowanie zmagających się ze sobą sił natury sprawiło, że kulminacyjny punkt naszej wyprawy okazał się nad wyraz zadowalający.

Widzieliśmy całą Wielką Trójkę parkowych gospodarzy czyli: Jelenia, Bizona oraz Niedźwiedzia. Właściwie to widzieliśmy małego niedźwiadka, który radośnie czochrał się o skałę zaraz przy drodze, którą wracaliśmy pewnego dnia na nasz kemping. Dziewczynki były wniebowzięte.

Marznąc w namiocie, siedząc przy ognisku, podglądając wszędobylskie zwierzęta i dymiące gejzery, a także szwendając się po szlakach, targały mną sprzeczne uczucia. Z jednej strony, miałem nieodparte wrażenie czystości i naszej ulotności w obcowaniu z potęgą natury. Te formacje skalne, wodospady, drzewa i jeziora były tu na długo przed nami i będą jeszcze długo po nas. My byliśmy tam tylko maleńkimi, tymczasowymi obserwatorami z gębami otwartymi w niemym zachwycie lub szczerzącymi swe zęby w najszczerszym ze szczerych uśmiechów w chwilach gdy czuliśmy, że stykamy się z absolutem.

Z drugiej strony, przepychając się przez grupy turystów na punktach widokowych lub też stojąc w korku wielgachnych, kopcących spalinami pickupów z włączoną na full klimatyzacją, zastanawiałem się jak długo jeszcze uda się nam zachować takie miejsca w ich naturalnym kształcie?

Każdego roku do Yellowstone przyjeżdża ponad 3 miliony turystów. Każdy przyjeżdża samochodem, a spora część wielkimi kamperami. Szacuję, że rocznie przez parkowe drogi przejeżdża blisko milion aut. Każdy turysta pozostawia po sobie sporo plastikowych śmieci. A każdy samochód wydziela sporo spalin.

Amerykanie do spraw porządkowych w parkach narodowych podchodzą bardzo poważnie. Na szlakach bardzo rzadko można zobaczyć śmieci. Specjalne zasady biwakowania chronią środowisko przed zbytnią ingerencją turysty, ale… no właśnie. Chyba ważniejsze jest to, czego niestety na szlaku nie widać, a widać w parkowych śmietnikach i czasami czuć we wdychanym powietrzu.

Nie ma się co łudzić. Yellowstone to miejsce, które po mimo wielu starań, powoli zaczyna zmieniać swój dziki charakter komercjalizując się. Dlatego też uważam, że absolutnie trzeba je odwiedzić. I to jak najszybciej.

Zresztą… zobaczcie sami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s