Dwa brzegi wodospadu

Po powrocie na kemping zamknęliśmy się szczelnie w namiotach otuleni śpiworami. Właściwie to każdy z nas próbował wskoczyć w kilka kurtek i ze dwa śpiwory, żeby wytrzymać niskie temperatury. Brak ciepłej wody do mycia na kempingu również nie pomagał. Kładliśmy się spać z nadzieją, że jutro w końcu wzejdzie słońce i zrobi się trochę cieplej.

Następnego dnia wybłagaliśmy słońce. Wyjrzało zza chmur i postanowiło nas ogrzać. Wyjeżdżając na kolejną wycieczkę na drodze spotkaliśmy dwa, leniwie spacerujące sobie bizony. Sznur samochodów stał grzecznie w korku, gdy te dwa potężne zwierzaki maszerowały obok nich kołysząc majestatycznie głowami w odległości nie większej niż kilka metrów.

Około południa zrobiło się tak upalnie, że zdjęliśmy nasze kurtki i zostaliśmy już w samych t-shirtach. Bóg Słońca igrał z nami, tym razem opiekając nas, odwiedzających kolejne atrakcje. A tych było co niemiara. Skrzące się w słońcu śnieżnobiałe, wapienne gejzery, granitowe skały ucięte pionowo jakby ręką olbrzyma, no i wodospady… Widzieliśmy w naszym życiu sporo wodospadów. Najpiękniejsze, w tym również najwyższy wodospad świata, mieliśmy okazję oglądać w Wenezueli. Wodospady w Yellowstone były jednak również zachwycające.

Aby się dostać do wodospadu Lower Falls (czyli Niższy Wodospad) koło miejscowości Canyon Village, musieliśmy się zebrać z kempingu dość wcześnie rano po to, aby móc dostać się na parking, z którego rozpoczynał się szlak. Po godzinie 9 rano na drodze prowadzącej do tego miejsca ustawia się kolejka samochodów z turystami, którzy chcieliby choćby na chwilę podjechać i cyknąć tu kilka fotek. Wąskim gardłem jest ograniczona liczba miejsc parkingowych i często ludzie stoją w kolejce po 2-3 godziny, aby zobaczyć to miejsce. A jest co oglądać…

Do wodospadu prowadzą dwie drogi. Od północnej i południowej strony kanionu. Południowe dojście (Brink of the Lower Falls) wiąże się z około godzinny trekkingiem brzegiem kanionu, a następnie z zejściem estakadą schodów nad punkt widokowy z piękną panoramą wodospadu. Północne (parking przy Artist Point) daje możliwość dotarcia nad sam przełom wodospadu prawie bezpośrednio z parkingu. Oba miejsca były bardzo malownicze i jeśli nie ogranicza Was czas, proponujemy pojawić się w obu miejscach.

My rozpoczęliśmy od południowej strony. Po pokonaniu wielu, wielu, wielu schodów w dół schodzimy w końcu na punkt widokowy, z którego w przedpołudniowym słońcu widać sam wodospad. Obserwujemy wodę, która huczy spadając z łoskotem z wysokości kilkudziesięciu metrów. Rozpryskuje się o taflę poniżej tworząc drgającą mgiełkę, która daje schronienie wielobarwnej tęczy. Po obu stronach kanion ze skalnymi basztami, które strzegą przełomu. Nad tym wszystkim niebieściuchne niebo z kilkoma pierzastymi obłoczkami. Czy mi się tylko wydaje, czy też układają się one w kształty bizonów? 😉 Z tyłu, za nami rozciąga się panorama kanionu z szumiącą, rwącą wodą spływającą w stronę leżącego na południu jeziora Yellowstone. Całość wygląda tak pięknie, że… aż kiczowato. Zastanawiam się czy ktoś mógłby namalować coś równie pięknego?

Po kilku upojnych chwilach, w trakcie których raczyliśmy się tą wizualną ambrozją pozostaje nam… droga pod górę. A schodów tych jest… ufff… chyba cholewka jest ich więcej niż schodząc na dół? Zziajani i zdyszani stajemy w końcu z powrotem na skraju kanionu i rozpoczynamy drogę na parking. Później jeszcze podjeżdżamy na północny brzeg wodospadu, na parking przy Artist Point, gdzie patrzymy z zachwytem na spadającą, tym razem w dół, wodę i… cały autobus wypełniony kobietami Amiszów. Każda z nich w tradycyjnej długiej sukni. Każda w wielkim czepcu na głowie. Wszystkie, tak samo jak my, zachwycone wodospadem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s