Carpe Malezja, Carpe Langkawi

Podróż na Langkawi z Cameron Highlands nie jest warta szerszego opisu. Długaśna, prawie całodniowa jazda różnymi środkami transportu obejmująca takie atrakcje jak czekanie na zalanych piekącym słońcem stanowiskach dworców autobusowych czy też podróż przeraźliwie zimnymi autobusami lub promami. My zdecydowaliśmy się na podróż do Kuala Perlis i godzinną przeprawę promem, ale istnieje też możliwość dotarcia autobusem do Butterworth koło Peneng i trzygodzinna wycieczka promem, jak również przeprawa promowa z Kuala Kedah. Wyspa Langkawi, będąca w w tym muzułmańskim kraju strefą wolnocłową, jest dobrze skomunikowana z Półwyspem Malajskim. Podobno tani alkohol na wyspie nie ma nic z tym wspólnego. 😉

Gdy przybyliśmy do naszego hotelu był już późny wieczór. Wynajęty busik za 43 RMY spod terminalu promowego do hotelu Lagoon na drugiej stronie wyspy wlókł się niemiłosiernie przez pół godziny, a my nie mogliśmy się już doczekać odpoczynku. Słońce powoli zaczynało zachodzić za horyzontem rozsiewając dookoła czerwonawo-złote refleksy. W tych samych kolorach przywitały nas lampiony przed hotelem świadczące o mającym rozpoczynających się na dniach obchodach Chińskiego Nowego Roku – Roku Małpy. Biorąc pod uwagę chiński horoskop  w naszym składzie mamy: Królika, Tygrysa, Kozę i dwie Świnki. Zgadnijcie kto jest Tygrysem… ? …Nie zgadliście. To nie ja. 😉

Do tej pory tylko raz mieliśmy problem z transportem związany z nadmiarową liczbą osób. Nie mieliśmy też nigdy problemów ze zbyt natarczywymi naganiaczami, naciągaczami czy zwykłymi oszustami. Warto oczywiście pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Tak samo jak w każdym innym kraju nie warto kusić się na korzystanie z usług gładkoustych kierowców, którzy płynnym angielskim oferują Ci prywatny transport wyłapując naiwnych turystów już w terminalu promowym lub na dworcu autobusowym. Warto sprawdzić, czy zaraz przed terminalem nie ma oficjalnego postoju taksówkowego, który oferuje te same, a nawet bardziej komfortowe usługi dwu- lub trzykrotnie taniej. Warto korzystać z Ubera, który często oferuje usługi transportu taniej i równie komfortowo.

Lagoon to hotel o bardzo dobrym standardzie, z niezłym basenem i prywatną, czystą plażę, ale niestety położony jest nieco na uboczu co wykorzystują najbliższy sklep i dwie arabskie restauracje – jedyne jakie są w pobliżu. Ceny w tych miejscach były dla nas zdecydowanie nieakceptowalne, dlatego też, choć do najbliższej miejscowości – Cenang trzeba było dojechać za 20 RMY taksówką, wybieraliśmy często tę opcję. Tam mogliśmy sobie pozwolić na świetne hinduskie placki naan z serem i z czosnkiem (po 3 RMY za szt.), doskonała potrawka z kurczaka (butter chicken – za ok. 10 RMY), ośmiorniczki w sosie masala (squid masala – za ok. 10 RMY) i tradycyjny napój z mango (mango lassi – za 4 RMY).

W ogóle Malezja jest dla mnie kulinarnym rajem. Oprócz tradycyjnej kuchni malajskiej można tu zjeść doskonałe dania chińskie, tajskie, hinduskie, a także czasami tradycyjne dania kultury zachodniej. Od tych jednak staraliśmy się trzymać z daleka. Nasze dziewczyny wcinały smażony ryż i makaron z kurczakiem i warzywami, specjalnie opiekane i lekko przyprawione kurczaki tandoori, oraz wspomniane już placki naan wypiekane w wielkich glinianych piecach-dzbanach.

Większość dań jest tu dość ostra w smaku, ale lokalni rozumieją brak przygotowania jam ustnych i kubków smakowych odwiedzających ich turystów i specjalnie dla nich serwują mniej ostre potrawy. Oczywiście sporo turystów wybiera dość wyszukane i przez to drogie restauracje, ale w naszym przypadku najlepiej się sprawdzały stragany i małe, lokalne kuchnie, przy których stołowali się tubylcy. Nie wszystko oczywiście wyglądało tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. I pewnie widok panów kręcących w swoich rękach ciasto na placki, a następnie wydających tymi samymi rękoma banknoty doprowadziłby do rozpaczy niejednego Europejczyka, ale (odpukać) do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów gastrycznych.

A jutro mamy zamiar jak te placki naan smażyć się nad basenem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s