Wiele ras, wiele wyznań i dwie wieże

Zazwyczaj nie zwiedzamy nowoczesnych budowli, ale tym razem postanowiliśmy, że uczynimy wyjątek i pooglądamy Petronas Towers od środka. Bliźniacze wieże są bowiem taką samą wizytówką Kuala Lumpur jak charakterystyczna wieża KL Tower. Petronas to firma paliwowa, taki tutejszy Orlen, która jest w pełni znacjonalizowana przez malezyjski rząd i pompuje co roku wiele miliardów dolarów do budżetu tego kraju. Zresztą takich firm, które zasilają budżet państwa jest, jak się okazuje, sporo. Stąd też Malezja, którą pamiętaliśmy sprzed 18 lat i dzisiejsza Malezja, to dwa różne państwa. Na każdym kroku widać tu miliony petrodolarów, które zostały zamienione w nowoczesne wieżowce, centra handlowe czy place zabaw i parki.

Po raz kolejny podczas naszych podróży odnieśliśmy wrażenie, iż nasz rodzimy kraj, nasza stolica, polska infrastruktura, po prostu nie wytrzymują porównania z innymi. Pięciomilionowa stolica Malezji, jej budynki, drogi, wiadukty i transport publiczny zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie.

Nie oznacza to jednak, że Malezja nie ma swoich problemów. Malezja jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów świata. Pomimo tego, iż z wierzchu kraj wygląda na spójny i tolerancyjny, to i tutaj nie ustrzegli się przed fundamentalizmem islamskim. Około 60% obywateli tego kraju stanowią Malajowie. Około 20% stanowią Chińczycy. Są jeszcze Hindusi i wiele, wiele innych ras. Sami Malajowie bowiem dzielą się na kilkadziesiąt ras i szczepów. Religią panującą jest islam, ale jest tu również wielu wyznawców hinduizmu, buddyzmu i chrześcijan. Na jednej ulicy potrafią koegzystować świątynia hinduistyczna i buddyjska. Poranne nawoływania muezinów ze strzelistych minaretów przeplatają się w trakcie dnia z dzwonami kościelnymi.

Tym wielkim tyglem rasowo-wyznaniowym co jakiś czas wstrząsają skandale zarówno korupcyjne na szczytach władz, jak i te na tle rasowym. W szeregach ISIS walczy obecnie wielu Malezyjczyków. Tutejsze meczety stały się polem bardzo silnej propagandy ze strony mułłów przybyłych z radykalnych krajów islamskich. Niektórzy z lokalnych ludzi, z którymi rozmawialiśmy obawiają się, iż na skutki nie przyjdzie im długo czekać. I że znów może powtórzyć się scenariusz z 13 maja 1969 roku, kiedy to tutejsze ulice spłynęły krwią Chińczyków mordowanych przez Malajów. Podobno politycy rekrutujący się z Malajów do tej pory, w trakcie wystąpień publicznych, używają tej daty jako straszaka na mniejszości narodowe. Skończmy jednak z takim czarnowidztwem. Miejmy nadzieję, że przyszłość tego pięknego kraju nie zostanie skażona piętnem radykalizmu religijnego.

Do Wież Petronas dojechaliśmy publicznym transportem – bezpłatnym autobusem GOKL. Autobusy te, które mają kilka linii obiegających całe miasto, stanowią doskonałą alternatywę do taksówek, oraz płatnych wycieczek objazdowych. Wieże mają 452 m wysokości co przekłada się na 88 pięter i od roku 1998, kiedy zostały zbudowane, do 2004 były najwyższym budynkiem na świecie. Są połączone charakterystyczną kładką na wysokości 41 i 42 piętra. Bilety można zarezerwować online lub kupić bezpośrednio na miejscu w kasach. Warto jednak zaplanować sobie wcześniejsze przybycie, bowiem nie zawsze można kupić bilety na najbliższe godziny i na wolne terminy trzeba czekać po kilka godzin lub do kolejnego dnia. Wejście nie jest też tanie. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 85 RMY, a dziecko to wydatek 32 RMY. Niestety Malezyjczycy nie chcieli honorować naszej Karty Dużej Rodziny 😉

Do zwiedzania dostępna jest tylko jedna kładka, o długości 53 m. Druga zarezerwowana jest dla „ruchu lokalnego”. Można też wjechać na 81 piętro skąd rozpościera się fantastyczny widok na całe miasto. Cała wycieczka trwa około 45 minut i z całą odpowiedzialnością możemy ją polecić. Nagrodą dla dzieciaków za zwiedzanie budowli może być zabawa na dużym placu zabaw i kąpiel w pobliskich basenikach, które są położone w parku naprzeciwko Petronas. My w ten właśnie sposób rozpoczęliśmy kolejny dzień w Malezji.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s