Dzieci ratują las deszczowy

Nawet najsłodsze cukierki zaczynają tracić swój smak w chwili gdy zje się ich zbyt dużo. Tak samo było z naszym pobytem na plaży. Dlatego też po zwiedzeniu kilku plaż postanowiliśmy odwiedzić jakieś miejsca edukacyjne. To „żelazny punkt” naszej każdej podróży. Pokazujemy naszym dzieciom, w jaki sposób uczą się ich rówieśnicy w innych krajach na całym świecie. Staramy się również zapoznawać ich z ciekawymi miejscami, które mają szczytny cel.

Nie inaczej było i tym razem.

Resztę tej relacji opisze Pola (samodzielnie wystukując te słowa!).

„W pobliżu Quepos znajduje się miejsce nazwane Kids Saving The Rainforest. To prywatna inicjatywa, która zaczęła się od dwóch 12-letnich dziewczynek, które doszły do wniosku, że człowiek zabija kostarykańskie zwierzęta przez wycinanie ich naturalnego miejsca zamieszkania – lasów deszczowych. Wielu z nas pewnie myśli tak samo, ale te dwie dziewczynki postanowiły coś z tym zrobić. Zaczęły zbierać pieniądze na wykupienie kawałka lasu deszczowego. Później, już z pomocą innych wolontariuszy, zorganizowały ośrodek opieki nad porzuconymi, osieroconymi lub zranionymi zwierzętami. Zwierzęta mają tam pełną opiekę medyczną, suchy kąt i pożywienie.

Dzieci ratują las deszczowy

Są pośród nich spider monkeys, czylimałpy pająkowate, a jedną z nich jest małpka o imieniu… Nina. Tak ja moja siostra. Jest ulubienicą właścicielki ośrodka, i podobno jest bardzo grzeczna (Małpka oczywiście, bo o mojej siostrze Ninie tego powiedzieć nie mogę J) W niewiadomy sposób pozbawiona prawej ręki do łokcia, posługuje się ogonem równie sprawnie, jak jej kolega Darwin rękami. Były tam też squirrel monkeys, które o mało co nie obsikały mnie i Leny. Trzy z małpek ssały cały czas swój kciuk. Właścicielka ośrodka opowiedziała nam, że prawdopodobnie te małpki zabrano zbyt wcześnie od ich mam i dlatego cierpią one na tzw. chorobę sierocą.

Małpka z chorobą sierocą

A tak z innej beczki, czy wiecie, że leniwce tylko raz w tygodniu schodzą z drzewa? I to tylko po to, by zrobić kupę. A wiecie co się dzieje, gdy leniwiec upuści na ziemię swoje młode (co zdarza się podobno dość często)? Już po nie nie wraca. My nie wiedzieliśmy.

Wracając do tematu małp, to w klatce squirrel monkeys zrobiony był tunel, aby zwiedzający mogli obejrzeć  klatkę (rozmiaru XXL) w środku. Wyżej wymienione małpy przez całą drogę przez tunel usilnie próbowały dotknąć zarówno nas, jak i obiektywów naszych aparatów. Właśnie w tym tunelu małpy próbowały nas obsikać. A propos, mocz małp jest tak jakby hmmm… toksyczny. Powoduje rdzewienie krat w ich klatkach i po pewnym czasie jeśli krat się nie wymienia to kraty rdzewieją, a małpy uciekają.”

SAMSUNG CSC

W drodze powrotnej jeszcze zawitaliśmy na chwilę do wiejskiej szkoły. Tak małej szkoły jeszcze nie widzieliśmy. W jednym pokoju uczyła się szóstka dzieci. I były to dwie połączone klasy – pierwsza i druga. Po obu stronach sali wisiały dwie tablice, a nauczyciel wytłumaczył nam, że właśnie odbywają się lekcje języka hiszpańskiego i matematyki. Dzieci ubrane były w jednakowe ubrania: białe koszule i granatowe spódniczki lub też spodnie. Nawet w takiej małej szkole wyglądały bardzo schludnie. Obok zaś szkoły był mały plac zabaw i… wielkie boisko do piłki nożnej. Nie dziwota, że Kostaryka tak świetnie radzi sobie na Mistrzostwach Świata w Brazylii.

Wwiejskiej szkole w Kostaryce

 

 

PS. Z kronikarskiego obowiązku śpieszę tylko donieść, że przyjemność odwiedzin Kids Saving the Rainforest kosztuje sporo – 40 dolarów od osoby dorosłej i 25 dolarów od dziecka.

Podpisano – Skarbnik wycieczki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s