Planowanie podróży (Panama i Kostaryka) – część 2

W tym roku zamieniliśmy się rolami. A właściwie to moja (Marcina) rola w planowaniu tej wyprawy znacząco została ograniczona. Nie będe się usprawiedliwiwał wieloma obowiązkami, oraz nadmiarem zajęć dodatkowych. Faktem jest, że tym razem to Asia „gra pierwsze skrzypce”. Zresztą może to i dobrze? Ameryka Łacińska to obszar, który Asia o wiele lepiej czuje ode mnie. To ona mówi świetnie po hiszpańsku, ona lubi kukurydziane placki i potrafi tańczyć w rytm salsy i merenge. Ja w tamtych rejonach czuję się zazwyczaj jak postronny obserwator i… tęsknię za Azją 😉

Po ustaleniu, że pobyt w Panamie i Kostaryce nie wymaga jakiś szczególnych szczepień zabraliśmy się za planowanie trasy. Uznaliśmy, że postaramy się jak najmneij czasu spędzić w Panamie, która zdaniem wielu ma znacząco gorzej rozwiniętą infrastrukturę turystyczną, ze szczególnym uwzględnieniem tej przeznaczonej dla dzieciaków. Dlatego też większość naszego wyjazdu chcemy spędzić w Kostaryce. Zdajemy sobie sprawę z tego, że na pewno zostanie to okupione wydaniem znacząco większej ilości gotówki, ale… raz się żyje.

W Panama City spędzimy jeden, góra dwa dni. Chcemy tam zobaczyć „stare miasto”, które pewnie na nasze warunki wcale nie jest aż tak stare, oraz oczywiście Kanał Panamski. Bardzo jestem ciekaw czy zrobi na nas wrażenie? Później zapakujemy się w jakiś środek transportu i od razu spróbujemy dostać się na owiane dobrą sławą wyspy Bocas Del Toro. Tam oderwiemy się trochę od cywilizacji i przez kilka dni „będziemy mieli siebie tylko dla siebie” uprawiając plażing.

Bocas del Toro

Kolejny etap naszej podróży to już Quepos w Kostaryce. Quepos to również plażing z chatką z widokiem na obrzydliwie turkusowy ocean. Z tym, że tym razem to nie będą cukierkowe klimaty Karaibów, a wybrzeże przepotężnego Pacyfiku. Jeszcze nie wiemy jak się tam dostaniemy, ale najpewniej również wybierzemy opcję autobusową.

Quepos

Całkiem możliwe, że „po drodze” do Quepos zahaczymy o San Jose – stolicę Kostaryki po to, aby wypożyczyć tam samochód. To powinien być nasz podstawowy środek transportu w tamtym kraju. Nim bowiem najłatwiej będzie nam zrealizować kolejne plany. A plany mamy ambitne.

Po Quepos mamy zamiar kierować się do Monteverde i La Fortuna. Oba miejsca to podobno raj dla podróżników, którzy mają w planach takie atrakcje jak rafting, spacery po linowych mostach, wspinanie się na wulkany i obserwacje dzikiej przyrody. Z tym zresztą w ogóle nie powinno być problemu w tamtym rejonie, ponieważ są to miejsca położone obok jeziora Laguna de Arenal i wulkanu o tej samej nazwie.

Wulkan i jezioro Arenal

Na koniec smutny powrót do San Jose. Prysznic obmywający nasze opalone i spocone ciała i… powrót do Europy.

Jakieś pytania?

Reklamy

3 myśli w temacie “Planowanie podróży (Panama i Kostaryka) – część 2

  1. kasia pisze:

    Witam:) mam pytanko:) w czerwcu również planuje podróż do panamy i kostaryki z 2,5 letnim dzieckiem. Dodatkowo szczepilam na wzw a i zastanawiam się nad durem brzusznym? Wykupiłam tabletki na malarie dla malej po konsultacji z lekarzem chorób tropikalnych, ale nie wiem czy dawac:) mam małe obawy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s