Inwestycje w infrastrukturę i Złota Tarcza

Lotnisko im. F.Chopina w Warszawie przypomina ubogiego krewnego nie tylko pekińskiego portu lotniczego, ale nawet stacji kolejowej Pekin Południe. Dwadzieścia torów szybkiej kolei z pociągami odjeżdżającymi co kilka minut robi naprawdę duże wrażenie. Czytałem szacunki, które mówią, że rozbudowa infrastruktury kolejowej spowodowała wzrost gospodarczy o dodatkowy punkt procentowy. Może wzięlibyśmy z nich przykład?

Rozmach inwestycji w Państwie Środka nie dotyczy zresztą tylko kolei. Do 1989 roku Chiny miały tylko 147 km autostrad. 10 lat później Chińczycy mieli już drugi co do wielkości po USA system autostrad na świecie – ponad 60 tys. km. Do 2020 roku chcą rozbudować swoją sieć autostrad o kolejne 85 tys. km kosztem 290 mld USD. Od tych liczb może się zakręcić w głowie.

Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom

Przejeżdżając praktycznie przez każde miasto widzieliśmy skalę prowadzonych inwestycji. W Chinach nie buduje się jednego, czy dwóch bloków. Tam budowane są od razu jedna – dwie dzielnice, wraz z dojazdowymi uliczkami, centrum handlowym i pobliską stacją metra. I to nie w zakładanym u nas zazwyczaj czasie dwóch – trzech lat, a w pół roku.

Nie chciałbym jednak być posądzonym o bycie apologetą władz chińskich. Wzrost gospodarczy jest okupiony nie tylko pogłębiającym się rozwarstwieniem społecznym, ale także centralnym sterowaniem, które najbardziej widoczne jest w ograniczeniu wolności słowa. Przykładem takich działań jest blokowanie treści w Internecie.

W Chińskiej Republice Ludowej jest blisko 500 mln użytkowników Internetu. Oznacza to, że co trzeci obywatel Państwa Środka ma dostęp do korzystania z tego medium. Co więcej, 24 mln Chińczyków przyznaje się do uzależnienia od niego. Chiny zbudowały własną infrastrukturę dostępową do Internetu, która pozwala na blokowanie wyników wyszukiwarek. Cenzurę netu nazywają tu Złotą Tarczą (Golden Shield), a infrastrukturę blokującą – Wielką Zaporą Chińską (Great Firewall of China). Widać chińskie uwarunkowania kulturowe co jakiś czas pchają ich do tego, aby oddzielać się od innych cywilizacji jakąś wymyślną konstrukcją.

Złota Tarcza?

Po wpisaniu w Google, Yahoo! czy też chińskiej wyszukiwarce Baidu takich słów jak „demokracja”, „wolność”, „Tybet” itp. nie otrzymamy żadnych wyników, ale komunikat: „Strona nie może zostać wyświetlona”. Wielokrotne próby wpisania tych haseł powodują zablokowanie wyszukiwarki. Będąc w gościach u jednego z naszych chińskich przyjaciół próbowałem zachęcić go do pooglądania filmu „7 lat w Tybecie” z Bradem Pittem. Niestety żadna z wyszukiwarek nie potrafiła pokazać tego filmu, nie widniał on w chińskiej filmografii aktora, a żaden z serwisów z plikami video nie potrafił zaprezentować filmowego trailera. Skorzystałem z polskiego FilmWeb i przetłumaczyłem stronę na chiński.

Obywatele Państwa Środka nie mają dostępu do takich serwisów jak: YouTube, Facebook, Twitter, czy Flickr. Nie mogą tworzyć i czytać blogów na WordPress. Wszystkie te strony, nad którymi rząd chiński nie może zapewnić sobie kontroli – są poblokowane.

Great (Fire)Wall of China 🙂

Rząd chiński nie posiada oczywiście odpowiednich zasobów do monitorowania każdego chatu, forum dyskusyjnego czy też bloga, ale lokalni dostawcy Internetu zatrudniają pracowników nazwanych potocznie „Dużymi Matkami”, którzy są swego rodzaju moderatorami usuwającymi wszelkie niewygodne komentarze. Nie odczułem jednak, aby nasi chińscy gospodarze byli jakoś szczególnie przewrażliwieni na puncie braku „wolności słowa”. Odniosłem wrażenie, że traktują to jako mało istotną niedogodność. Jedną z wielu, z którą muszą żyć i którą akceptują kładąc ją na szalę z bogaceniem się i ze wzrostem gospodarczym.

Oczywiście nie ma takich barier, których nie można ominąć. Cenzurę obchodzi się za pomocą połączeń VPN i SSH. Ja korzystałem z płatnej usługi VPNinja, która za kwotę 6 USD miesięcznie pozwalała „oszukiwać” Wielki Firewall Chiński.

Reklamy

2 myśli w temacie “Inwestycje w infrastrukturę i Złota Tarcza

  1. J. pisze:

    Nie wiedziałam o tej cenzurze, cieszę się, że tutaj zajrzałam. Chiny bardzo mnie fascynują, chciałabym móc się tam znaleźć i poznać wszystko od wewnątrz – ludzi, kulturę. Może kiedyś się uda 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s