Wielki Tłum Chiński

Jeśli chcesz wybrać się na Wielki Mur Chiński z Pekinu i uniknąć tłumów to… nie dasz rady. Chyba, że jest mroźna zima, trzaskający mróz, zasypało drogi, nie kursują autobusy, a w chińskiej telewizji jest transmisja jakiegoś arcyważnego meczu w ping-ponga lub badmintona. Wszystkie powyższe warunki muszą być spełnione łącznie, w innym przypadku wizyta w jednym z popularnych miejsc wycieczkowych na Murze Chińskim nieodzownie wiąże się z tłumem ludzi.

Wielki Tłum Chiński przed wejściem na Mur

Jadąc na Mur słyszysz chichot historii. Czarny cesarz Qin Shi Huang ponad dwa wieki przed naszą erą pogrzebał pod zaczątkami Muru tłum swoich przeciwników politycznych. Teraz Mur staje się instrumentem propagandy aktualnych władz prezentujących wybrane, odrestaurowane fragmenty swoim obywatelom i zagranicznym turystom jako symbol swojej potęgi. Mur nie jest dostępny w każdym, istniejącym fragmencie. Znane są przypadki, że pod pozorem utrzymywania bezpieczeństwa turystów, zabraniano prób zwiedzania innych fragmentów niż te, które są ogólnodostępne. W ówczesnych Chinach, zarówno szeregowi poplecznicy władzy jaki i przeciwnicy polityczni, muszą odstać swoje w kolejkach, aby zwiedzić Wielki Mur.

Chińskie powiedzenie mówi, że „prawdziwym człowiekiem jest tylko ten, kto wszedł na Mur” (podobno Mao Tsetung). Aby stać się prawdziwymi ludźmi najpierw musieliśmy znaleźć jedną z kilku linii autobusowych kursujących spod jednej z pekińskich stacji metra. Następnie przez około godzinę musieliśmy wymrozić się w klimatyzowanym autobusie dojeżdżając do najbardziej popularnej wśród turystów miejscowości – Badaling. Tam zostaliśmy porwani przez strumień innych turystów zmierzających niestety w tym samym co i my kierunku. Ponieważ każdy z półtora miliarda Chińczyków również chciałby zostać „prawdziwym człowiekiem”, należy przygotować się na tłumy i ścisk.

Wielki Tłum Chiński na Murze

Nie wiem czy powiedzenie nadal obowiązuje w przypadku wjazdu na Wielki Mur kolejką linową, w każdym razie my wybraliśmy tę opcję. Tak samo jak i połowa zwiedzających. Oznaczało to półgodzinne oczekiwanie na wejście do kolejki, choć wydawało się, że postoimy tam co najmniej kilka godzin. Przewidując kłopoty z dostaniem się do kolejki linowej w drodze powrotnej zdecydowaliśmy się na bilety w jedną stronę i zejście Murem. Gigantyczna liczba oczekujących na zjazd na szczycie Muru udowodniła nam, że się nie pomyliliśmy. Ale sama wędrówka z trójką dzieci po stromych podejściach i zejściach również nie należała do najprostszych.

Mur robi naprawdę imponujące wrażenie

Podobno Mur jest jedyną budowlą zbudowaną przez człowieka, którą można dostrzec z księżyca. W roku 2005 chińscy astronauci zdementowali to stwierdzenie nie potrafiąc dostrzec budowli z orbity okołoziemskiej. Pewnie zostali za to skazani minimum na noszenie do końca życia okularów korekcyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że Wielki Mur Chiński z bliska naprawdę robi imponujące wrażenie.

Po pierwsze, odwiedzany przez nas fragment był położony w bardzo malowniczej, górzystej okolicy. Zębaty Mur ciągnie się przez wiele kilometrów, wijąc się jak smok – symbol dawnych Chin. Po drugie, pomimo tego, że fragment w Badaling był skonstruowany o wiele później niż początkowe fragmenty, to Mur ma szerokość odpowiednią do tego, aby mogło na nim bez problemu minąć się od ośmiu do dziesięciu turystów. Mur nie jest może zbyt wysoki. Na oko ma góra z dziesięć metrów. Ale za to gdy człowiek wyobrazi sobie, że te miliony ton kamienia i cegieł na kilometry Muru musiano dostarczyć w tak trudny teren, to od razu nabiera szacunku do zdolności inżynierskich i uporu budowniczych z piętnastego wieku naszej ery. Po trzecie, Mur poprzedzielany jest wieloma basztami i wieżami obserwacyjnymi. Wystają one ponad jego flanki przypominając o zagrożeniach czyhających na cesarstwo z barbarzyńskiego zachodu i północy. Jak większość imponujących budowli obronnych tak i Mur nie spełnił swoich zadań w chwili, gdy był najbardziej potrzebny. Dżyngis Han gdy zobaczył Mur stwierdził, że „każdy mur jest tyle wart, ile odwaga broniących go ludzi”. Po czym podbił Państwo Środka.

Obecnie Muru nie bronią już zastępy chińskich wojowników, ale jego wartość wydaje się być bezcenna nie tylko dla narodu chińskiego, ale również dla całej ludzkości.

Trochę pompatyczne zakończenie, ale Wielki Mur Chiński stanowi natchnienie dla takich tekstów.

Reklamy

2 myśli w temacie “Wielki Tłum Chiński

  1. Patrycja Dąbkowska pisze:

    Witam tutaj znowu ja Patrycja Dąbkowska chcę zapytać czy państwo już przylecieli do Polski?. Czekam na odpowiedz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s