Qingdao i pierwsza podróż koleją

Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zwiedzanie Qingdao. Zresztą nie jest łatwo w ogóle zobaczyć siedmiomilionowe miasto w jeden czy też dwa dni. Nasze zwiedzanie ograniczyliśmy więc do okolicznego supermarketu, restauracji i banku. Te rzeczy wyglądają dokładnie tak samo jak u nas. Poza tym wielkie blokowiska wschodniej części Qingdao to taki neosocrealistyczny krajobraz. Szerokie, kilkupasmowe ulice, monumentalne szpitale i hale sportowe i betonowe, kilkudziesięcio piętrowe wieżowce. A wszystko skąpane we mgle, w szarości o poranku, w południe i pod wieczór.

Konkurs dla czytelników. „Które biuro sprzedaje bilety kolejowe?”

Wraz z Nie udaliśmy się do agencji sprzedającej bilety kolejowe, w której przy jego nieocenionej pomocy nabyliśmy bilety na starannie zaplanowane przeze mnie, kolejne 3 przejazdy na trasie Qingdao – Tai’an – Luoyang – Xi’an. To znaczy… chcieliśmy nabyć, ale okazało się, że jakiś miliard Chińczyków postanowił w tym samym czasie udać się na wakacje, a biletów na zaplanowane pociągi – zabrakło. Chcąc nie chcąc musieliśmy zmienić nasze plany rezerwując inne połączenia. W praktyce oznaczało to na przykład jeden dzień opóźnienia w Taishan, wybór mniej komfortowych warunków podróży do Luoyang lub konieczność przyjazdu do wymaganej destynacji o północy. W akcie desperacji zakupiłem więc za 200 Yuanów kartę SIM do komórki gwarantującą mi rozmowy przez 500 minut. Zapowiedziałem też Nie, że będę do niego dzwonił w chwili gdy natrafimy na jakiś problem. Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia – nie wiem czy wystarczy mi minut.

Pachnący nowością dworzec kolejowy w Qingdao

Ze znajomością języków obcych u dotychczas napotkanych Chińczyków jest źle. Nieliczne wyjątki potrafiły sklecić proste zdanie. Na palcach jednej ręki można było policzyć osoby, które znały choć kilka słów po angielsku. Słowna komunikacja z nimi jest praktycznie niemożliwa, więc w ruch idą kończyny. Jak na razie używaliśmy języka znaków użyliśmy tylko kilkukrotnie – ostatnim razem w restauracji próbując dowiedzieć się o lokalizację toalety.

Na szczęście nie potrzebowaliśmy tłumaczyć taksówkarzowi naszego kolejnego celu podróży, próbując jednocześnie zapewnić go, że czwórka pasażerów z bagażami i dziecko może zmieścić się w jego taksówce. Nasz gospodarz sam zawiózł nas na dworzec, wskazał odpowiednie wejście, peron i zostawił dopiero wówczas, gdy upewnił się, że stoimy we właściwej kolejce. Ze względu na mnogość pasażerów i duży ruch na dworcach dużych chińskich miast podróżni oczekują na pociąg w specjalnych poczekalniach, a na peron są wpuszczani dopiero po podstawieniu pociągu na peron, na około dziesięć minut przed planowanym odjazdem. Poczekalnie są właściwe dla kierunku odjazdu pociągów. Jest więc poczekalnia wschodnia dla pociągów odjeżdżających w tym kierunku i zachodnia – dla tych podróżujących w kierunku przeciwnym. Komunikaty są nadawane zarówno po chińsku jak i po angielsku, ale trzeba się dobrze przysłuchiwać, bo angielski chińskich spikerek bardziej przypomina wykład Stephena Hawkinga niż zrozumiały komunikat. Przynajmniej tak to wyglądało na dworcu w Qingdao.

W kolejce przed wejściem na perony

Naszą podróż po Chinach zaczęliśmy w komfortowych warunkach jakie zapewniał super szybki „pociąg pocisk” („bullet train”). Koszt biletu pomiędzy Qingdao i Tai’an to 150 Yaunów dla dorosłego i połowę tej kwoty dla dziecka powyżej 120 cm wzrostu. Dzieci niższe nie płacą nic, choć nie mają też swojego zarezerwowanego miejsca. Pociąg pocisk na naszej trasie rozwijał miejscami prędkość ponad 300 km/godz. A to podobno nie wszystko co one potrafią. To sprawiło, że dystans 470 km do Tai’an pokonaliśmy w 3,5 godziny. Tym bardziej, że według naszych i lokalnych zegarków pociąg wyjechał… sześć minut przed planowanym odjazdem. Nic dziwnego, że chińskie koleje podobno nie notują opóźnień.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s